Otóż wadą tabletów jest to że mają gładką powierzchnię roboczą i bardzo zaokrągloną koncówkę pisaka, w rezultacie na tablecie rysuje się jak długopisem po szkle. Nie jest to wygodne.
Przez około dwa tygodnie pracowałem tylko na tablecie nie ruszając nawet zwykłego ołówka i kartki papieru. Strasznie się denerwowałem bo nic mi nie wychodziło. W końcu zakupiłem sobie nowy szkicownik, kilka ołówków o różnej twardości i dobrą gumkę. I co? Kolosalna różnica. Tablet się chowa. Wiem że może to być spowodowane słabą jakością mojego Pentagrama ale nie zmienia to faktu że mocno zraziłem się do wszelkich udziwnień w rysowaniu. Tablety nadają się raczej do poprawek rysunków wykonanych tradycyjnie i co najwyżej do renderowania szkiców. Rysowanie pracki od podstaw na tablecie to udręka, nie polecam.
PS. Największą wadą tabletu jest to że podczas rysowania można zapomniec o obracaniu "kartki" a ja często to robie podczas zwykłego skrobania szkicu






